W poście pt. „Łakomstwo duchowe” przedstawiliśmy dwa pierwsze etapy, jakie doświadczają
osoby, które Pan Bóg pociągnął ku Sobie. Jak pamiętamy, kończą
się one rodzajem egzaminu wstępnego polegającego na uświadomieniu
sobie, że otrzymywane łaski od Pana Boga były dla nas ważniejsze
niż On sam. Nazwaliśmy to zjawisko łakomstwem duchowym. To
pierwsze ważne wybory w naszej budzącej się żywej wierze.
Łakomstwo duchowe
Łakomstwo duchowe czy wręcz roszczeniowość to częste błędy w praktykowaniu wiary chrześcijańskiej. Uważamy, że coś się nam należy, bo przestrzegamy (wybiórczo zresztą) dziesięciorga przykazań i chodzimy do kościoła. To zła postawa. Pan Jezus w jednym z przekazów z Nieba mówi, że podczas eucharystii wchodzi do niektórych serc jakby na powtórną mękę... Tym kończy się nieświadoma, martwa wiara, stąd też ten wymóg ustawicznego rozwijania i doskonalenia swojej wiary i duchowości. Jest to zadanie dla każdego chrześcijanina, jednak, aby nie tracić czasu, Pan Bóg przyśpiesza ten proces osobom, które sobie wybrał. Wtedy prowadzi ich drogą o wielu etapach, którą tu opisujemy. Warto jednak zauważyć, że łakomstwo duchowe czy brak świadomości występuje powszechnie i nie są zarezerwowane tylko dla osób, które Pan Bóg pociągnął ku Sobie. U tych osób zjawiska te występują tylko szybciej i bardziej wyraziście.







